Poczucie pewności – czyli o trudnej sztuce wyrażania siebie

Opublikowane: 2014-11-08 10:24:13
Kategorie: Coaching Rss feed

Wczoraj wzięłam udział w bardzo ciekawym warsztacie na temat budowania pewności siebie. Dyskusja odbywała się w gronie coachów i dotyczyła kontekstu relacji coachingowej. Temat jednak jest uniwersalny i wszechobecny. Każdego dnia możemy zderzyć się z sytuacją, która spłoszy nasze poczucie pewności i pozostawi w nas uczucie dyskomfortu lub niepokoju.

A przecież to poczucie pewności pozwala nam być tym, kim naprawdę jesteśmy, daje nam napęd do podejmowania działań i wyzwań. Wpływa na naszą skuteczność i ogólny poziom optymizmu. Pewność siebie to pewna wewnętrzna spójność, poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, znajomość siebie. Czy wystarczy siebie znać, żeby być pewnym siebie? Dobrze jest akceptować siebie, mieć  zaufanie do „ja”. Pewność  siebie może wyrażać się naszą umiejętnością wyróżnienia się z tłumu, znajomością swojego miejsca, umiejętnością przesuwania granic. Pewność siebie zawiera się w trudnej sztuce wyrażania siebie. 

Podczas warsztatu zadaliśmy sobie pytanie: Jak rozwijam pewność siebie?

- Jak często doceniam swoje działania?

- Kiedy ostatnio pomyślałem o sobie, że jestem w czymś dobry?

- Kiedy ostatnio byłem zadowolony z siebie?

- Czy na co dzień dostrzegam swoje talenty?

Poprzez uznanie dla siebie, samoświadomość i samoakceptację budujemy kapitał, który pozwala nam zmierzyć się z wyzwaniami i tym, co trudne. 

Tymczasem w sytuacjach, które podkopują nasze poczucie pewności siebie z łatwością wynajdujemy  argumenty „samobiczujące” („no tak, wiadomo, nie nadaję się”, „nigdy nie byłem w tym dobry”, „znowu nawaliłem”).  Pewność siebie wyraża się nie tylko na poziomie myśli, przekonań i wspomnień, czy w tym jak mówię i jak działam. Dotyczy też obszaru emocji (np. uczucie niepokoju) oraz sygnałów, jakie wysyła nasze ciało (np. przyspieszone bicie serca, pocące się ręce). Jak spada pewność siebie trzeba uruchomić umiejętność docenienia siebie. Warto wówczas spojrzeć na siebie z dwóch perspektyw:  to i to jest we mnie silne i mocne, tamto przydałoby się wzmocnić. 

Warto być uważanym na siebie. Warto dbać o swoje poczucie pewności, pielęgnować je, wzmacniać i w pełnej odpowiedzialności dążyć do spójności pomiędzy tym, co czujemy i kim jesteśmy, a tym co pokazujemy światu na zewnątrz. 

Refleksje i wnioski po warsztacie Agnieszki Grys, coacha PCC: „Jak budować pewność siebie i klienta w relacji coachingowej”, ICF Gdańsk.

Podziel się:

Komentarze