O konferencji innej niż wszystkie - relacja nieobiektywna

Opublikowane: 2014-10-28 09:25:20
Kategorie: Coaching Rss feed

„Gdyby nie Jakubowscy … ta konferencja byłaby taka, jak należy” - tak w rundzie końcowej podsumował wydarzenie profesor Andrzej Jacek Blikle, współorganizator konferencji pod bardzo wymownym tytułem „Pracuj z sensem”. W stwierdzeniu „taka, jak należy” zamyka się wyobrażenie o „normalnej” konferencji dla przedstawicieli biznesu i liderów: na scenie goście specjalni, na przedpolu stwarzającym możliwość zachowania fasady  – audytorium, skupione i anonimowe. Tak, ta konferencja z pewnością nie była „jak należy”. Była za to jakościowa, autentyczna i oparta na aktywnym doświadczaniu.

W zasadzie wszystko kręciło się wokół jakości. Doktryna jakości, TQM, jakość lidera, jakość komunikacji, nawet jakość lukru na pączkach (już wiem, że musi być pyło-suchy, czyli apetycznie błyszczący i niekruszący się z każdym kęsem). Jakość w zarządzaniu, czy zarządzanie jakością to miedzy innymi:

- szukanie przyczyn powstawania wad (zamiast szukania winnego),
- zaufanie i motywacja godnościowa (zamiast kontroli i podejrzliwości, systemu kar i nagród),
- nawigacja finansowa (zamiast sztywnego budżetowania),
- tworzenie synchronizującej się sieci i zarządzanie wiedzą (zamiast dowodzenia armią)
- oraz mądrość tłumu (zamiast nieomylności prezesa).  

Autentyczność konferencji ma kilka aspektów. Po pierwsze poruszane tematy. W otoczeniu biznesowym nie mówi się o stresie, wypaleniu zawodowym i bezradności. Nie mówi się o uczuciu bycia złapanym w pułapkę. Tajemnicą poliszynela jest niekompetencja osób zarządzających (bo nagłe awanse, bo częste zmiany miejsc, bo luki w szkoleniach). W moim odczuciu to jest mroczny sekret współczesnego biznesu. Jeżeli się o tym nie mówi, to te problemy nie istnieją. Skoro nie istnieją, więc nie szuka się dla nich rozwiązań. Uznanie dla organizacji przemocowych jest, z jednej strony, przyzwoleniem na taki stan rzecz, z drugiej zaś brakiem nadziei, że może być inaczej. A jest inaczej tam, gdzie ludzie pracują z poczuciem sensu.

Po drugie, o prawdziwości decyduje formuła pracy konferencyjnej, której podstawą jest empatyczny kontakt. Uczestnicy, co typowe dla metody Tropowskiej, mieli zadanie słuchać siebie wzajemnie, z uważnością przyglądając się temu, z czym sami rezonują, co dla nich ważne, nie tylko na poziomie myśli, ale też na poziomie emocji. Rundy końcowe, zachęcające do osobistej wypowiedzi pod tytułem „z czym dzisiaj wychodzisz” mogą przyprawić poczatkujących w tej dyscyplinie o zawał serca. Jednak taka metoda pracy powoduje, że łatwiej zrzucamy nasze maski, przyglądamy się sobie i innym, zaczynamy być spójni. Stąd już naprawdę blisko, żeby dostrzec coś nowego, jakaś niepewność i mieć odwagę za tą niepewnością podążyć.

Trzecim wymiarem było doświadczanie i podmiotowa aktywność. Duch Spinozy krążył po loftach Starej Przędzalni, więc go tu przywołam: „aktyw­ność oznacza pod­miotowość, dokonywanie wyborów, przyjem­ność ist­nienia, smakowania i doświad­czania życia.Wiele rzeczy zaczyna się od nas samych. Wiele problemów kończy się tam, gdzie zaczyna się praca z samoświadomością. Zmiany wprowadza się poprzez szereg małych aktów, ten proces możemy rozpocząć w każdym momencie.

Poczucie sensu. Jedna z silniejszych potrzeb determinujących naszych życie. Dlaczego ma go zabraknąć w pracy, w której spędzamy większość życia? Tworzenie środowisk współpracy, dialog, partnerstwo, rozpoznawanie mocnych strony, utożsamianie się w efektami swojej pracy, wartości oparte na godności to hasła, które można zapełnić żywym i (bez)cennym doświadczeniem.

Kilka złotych myśli na koniec:

„Im dalej od problemu tym łatwiej go rozwiązać”

„W wyścigu szczurów chodzi o to aby pokazać że ktoś jest gorszy” (Andrzej Jacek Blikle)

„Dysonans to też jest rezonans” (Jac Jakubowski) 

„Wartość to jest to, co jest ważne (Tischner, przywołany)

„Praca z oporem jest jak kij w rzece, dopóki go nie wrzucimy do wody, nie widzimy jak płynie rzeka” (Dorota Jakubowska)

PS. A ja dowiedziałam się o sobie, że może i jestem introwertywna, ale „ekspresję mam ekstrawertywną” :)

Opis stanowi zupełnie nieobiektywną relacją z konferencji „Pracuj z sensem”, zorganizowanej przez Grupę TROP i A.J Bliklego w Żyrardowie w dniach 20-21/10/2014. 

Podziel się:

Komentarze